
Jak tylko się dowiedziałem, że Kamila jest na festiwalu (informacja o tym została podana już po jego rozpoczęciu) zacząłem jej szukać. To było jeszcze w czwartek. Dopadłem panią pigeon na stoisku niezalu i urobiłem na smoka. Dałem kartkę i miałem zaczekać do niedzieli. Trochę się obawiałem o niezaginalność tegoż kawałka papieru, bo wylądował w płóciennym plecaku. I się nie myliłem. Zamiast na mojej kartce 200g/m^2 odebrałem smoczka na nieco nawet prześwitującym arkuszu. Był to przedostatni smok festiwalu (przed iteracją Chmielewskiego), a przecież w pewnym sensie i pierwszy rysunek KW23.
Skąd nazwanie tego monstra „azjatyckim smokiem europejskim” spytacie? Cóż… Ogólną budową ma typowo kanonu europejskiego, acz detale (jak na przykład połączenie łba z szyją, łapy, czy sam pysk) noszą niezatarty vibe dalekowschodni.
A ta kaczucha…! Każda część ciała w inną stronę XD Rozkrzyżowana. I ta spirala oczka, zwiastująca niedobory tlenu w mózgu… Nie, nie żal mi ptasiora. Co to, to jeszcze nie!
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.