
Ottoich wyznał, że całe życie ćwiczył właśnie po to, by narysować smoka jedzącego kaczkę. I (nie da się ukryć) nauka nie poszła w las! bestia jest prawilna. Taki typ sylwetki skinny-fat… Do tego giętki ozor, czy to duszący, czy to wciągający kaczkę w paszczękę. A może jedno i drugie?
Sam zwierz pierzasty też jest ciekawy – w końcu płonie nad nim ozór ognia. Czyżby był przeklęty? Złożony w mrocznym rytuale na krwawą ofiarę dla gadziny? A może poprostu wpadł na genialny pomysł i – jak to bywa w kreskówkach – zapaliła mu się lampka nad głową? Tą ideą jest zapewne sposób ucieczki z matni. Albo po prostu przebłysk geniuszu: „O kur**, zaraz zginę!”
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.